KS Zenit Redkowice - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Garbarnia Kępice - Wybrzeże Objazda (s) 5:0
  • Polonez Bobrowniki (b) - Granit Kończewo 3:0
  • Słupia Kobylnica - Echo Biesowice (s) 3:0
  • Słupia Kwakowo (b) - Chrobry Charbrowo 3:0
  • Start Łebień (b) - Barton Barcino 2:1
  • Unia Korzybie (b) - Sparta Sycewice 1:1
  • KS Zenit Redkowice - Jantaria Pobłocie 5:1
  •        

Logowanie

Reklama

Ankiety

Jak oceniasz naszą grę w rundzie wiosennej?

Kalendarium

24

07-2014

czwartek

25

07-2014

piątek

26

07-2014

sobota

27

07-2014

niedziela

28

07-2014

pon.

29

07-2014

wtorek

30

07-2014

środa

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. brocha 273
2. CFC515 261
3. GrzeninhoPareira 240
4. Kroczek19 225
5. Czesiek11 192
6. simon7795 162
7. Zenit-Fanatic 45
8. krzysiek_ninja 30
9. lucass 30
10. weterynarz 27

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 3 gości

dzisiaj: 36, wczoraj: 229
ogółem: 203 397

statystyki szczegółowe

Najnowsza galeria

KS Zenit Redkowice 4:1 Unia Korzybie
Ładowanie...

Odtwarzacz

Aktualności

Na piątkę! KS ZENIT 5:1 Jantaria!

  • autor: Grzeninho, 2014-06-21 19:14

W 26 kolejce ligowej słupskiej A-klasy pokonujemy na własnym obiekcie Jantarie Pobłocie, 5:1 (3:0). Bramki dla naszego zespołu zdobywali dzisiaj - dwukrotnie Paweł Adamowicz, po jednym trafieniu - Paweł Krecz, Adrian Masłowski, a także Damian Mielewczyk.

Mecz z Jantarią zaczęliśmy od zdecydowanych ataków i na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 2 minucie spotkania kluczowe podanie zalicza Cyprian Nowocień, który wypuszcza prostopadle piłkę na wolne pole do której dopada Paweł Adamowicz znajdując się "sam na sam" z bramkarzem przyjezdnych. Paweł pewnie pakuje piłkę w siatce strzałem po ziemi i mamy szybkie 1:0 dla Zenitu!

Mieliśmy spory głód na bramki, ponieważ w ostatnich 4 spotkaniach strzeliliśmy zaledwie 1 gola w ostatnim meczu z Granitem. I było to widać na boisku... Nie mija kwadrans gry w Redkowicach, a mamy podwyższenie wyniku. Świetną akcję przeprowadza Nowocień, jednak jego strzał z okolicy "szesnastki" trafia w słupek. Do odbitej piłki trafia Bartłomiej Górski, który idealnie dośrodkowuje na głowę grającego pierwszy raz w tym sezonie na pozycji napastnika - Pawła Krecz, a ten strzałem pod poprzeczkę podwyższa na 2:0.

Drużyna z Pobłocia ograniczyła się do gry z kontrataków, jednak były one zbyt chaotyczne i w pierwszej połowie nasz bramkarz - Paweł Krasiński praktycznie był bezrobotny.

Nie mija 5 minut od zdobytej bramki Krecza, a przeprowadzamy kolejną zabójczą akcję. Można powiedzieć, że mamy kopię akcji z 2 minuty spotkania. Tym razem w rolę asystującego wcielił się - Robert Żółtowski, który również gra prostopadłą piłkę na wolne pole do AdamowiczaPaweł po raz kolejny znajduje się w idealnej sytuacji do zdobycia bramki. Nie marnuje jej i po 20 minutach gry mamy już 3:0 dla gospodarzy. 

Druga część pierwszej połowy nie była już taka efektowna, mimo kilku kolejnych sytuacji do zdobycia bramki. Jednak już nie stuprocentowych. Sędzia - Adam Bartosiak gwiżdże po raz ostatni w pierwszych 45 minutach. Pewnie prowadzimy, 3:0!

Drugie 45 minut zaczynamy spokojnie. Cierpliwie czekaliśmy na swoje sytuacje i wszyscy byli pewni - kolejne bramki dla biało-niebieskich to tylko kwestia czasu. Jednak to goście zdobywają honorowego gola po jednej z akcji. Po dośrodkowaniu w pole karne, jeden z napastników Jantarii głową pakuje piłkę w siatce, mamy 3:1.

Odpowiedź jednak była natychmiastowa, bo już po 5 minutach. Po ewidentnym zagraniu ręką, sędzia nie ma wątpliwości i wskazuje na "wapno". Nie ma zaskoczenia - do piłki podchodzi Adrian MasłowskiSpidi podwyższa wynik spotkania na 4:1, zdobywając czwartą bramkę w sezonie z rzutu karnego!

Bramka Adriana dodała nam jeszcze sił na te ostatnie minuty w tym sezonie. Idealną sytuację na skompletowanie hattricka miał Paweł Adamowicz, który po raz kolejny znalazł się w sytuacji stuprocentowej. Tym razem chciał ominąć bramkarza i uderzyć na pustą bramkę. To pierwsze udaje się znakomicie, jednak strzał na bramkę minimalnie obok słupka i wynik jak na razie pozostaje bez zmian.

Przez kolejne 15 minut przeprowadzamy 3 zmiany. W pierwszej kolejności za Bartłomieja Chmiel, na placu gry pojawia się Łukasz Patelczyk.

Łukasz po pojawieniu się na boisku popisuje się bardzo ładnym strzałem na bramkę. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich - bramkarz Pobłocia broni ten dość silny strzał.

Kolejna zmiana, to zejście Mariusza Pych. Kolejnym zawodnikiem, który melduje się na boisku - Damian Mielewczyk.

I to właśnie Sid po zamieszaniu w polu karnym zachowuje się najprzytomniej i z bliskiej odległości pakuje piłkę do siatki, ustalając wynik spotkania na 5:1Ostatnia zmiana w tym meczu. Za Bartłomieja Górskiego wchodzi Tomasz Misiura.

Mecz mógł zakończyć się bramką sezonu. Świetnym strzałem z powietrza popisał się Paweł Krecz z ponad 20 metrów! Niestety, piłka trafiła tylko w poprzeczkę i wynik pozostał bez zmian.

Efektownie kończymy sezon 2013/14, pokonując Jantarię Pobłocie - 5:1!

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński 

ObrońcyMarcin Pająk,  Kamil Boetcher (C), Adrian Masłowski (1 BRAMKA),  Bartłomiej Chmiel (65' Łukasz Patelczyk)

Pomocnicy: Bartłomiej Górski (75' Tomasz Misiura) (1 ASYSTA), Cyprian Nowocień (1 ASYSTA), Robert Żółtowski (1 ASYSTA), Mariusz Pych (70' Damian Mielewczyk) (1 BRAMKA)

Napastnicy:  Paweł Adamowicz (2 BRAMKI), Paweł Krecz (1 BRAMKA)

 

Do końca tygodnia pojawi się PODSUMOWANIE SEZONU 2013/2014! : )

 

Jest przełamanie! Granit 0:1 KS ZENIT!

  • autor: Grzeninho, 2014-06-14 20:37

Po największym kryzysie w tym sezonie - dwie porażki bez zdobytej bramki, w końcu udało pokonać się przeciwnika - Granit Kończewo. Sukces tym większy, że rywal w tym meczu grał o utrzymanie. Ostatecznie pokonujemy Granit - 1:0 po bramce Mariusza Pych.

Pierwsza połowa bez historii. Gra rozgrywała się głównie w środku pola i okazji do zdobycia bramki tak naprawdę brakowało.

Granit miał problemy, aby przedostać się w nasze pole karne, więc zawodnicy z Kończewa próbowali strzałów z dystansu. Jednak były one niecelne, lub dobrze spisywał się nasz bramkarz - Paweł Krasiński.

Warty odnotowania był strzał Adriana Masłowskiego, który w tym przypadku wykorzystał dość krótkie boisko w Kończewie i mało brakowało, a "Spidi" zdobyłby bramkę z dystansu z okolic połowy boiska!

Z kolei najlepszą okazję dla biało-niebieskich tuż przed końcem pierwszej połowy miał prawy obrońca - Paweł Krecz, który po dośrodkowaniu Mariusza Pycha uderzył piłkę w słupek.

Groźne w tym meczu były nasze szybkie skrzydła, lecz niestety gdy już piłka była dośrodkowywana w pole karne brakowało zawodnika w biało-niebieską szachownicę zamykającego kluczowe podania.

Sędzia gwiżdże po raz ostatni w pierwszej połowie, 0:0 do przerwy.

Druga połowa to już kompletnie inny mecz. Skończyły się kalkulacje i każda ze stron chciała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Gospodarze grali o życie, czyli utrzymanie w słupskiej A-klasie. Z kolei drużyna Zenitu chciała zapewnić sobie szóste miejsce na jedną kolejkę przed końcem ligi. Co za tym idzie, spotkanie stało się bardziej otwarte.

Jednak z każdą kolejną minutą, to nasza drużyna zaczęła powiększać swoją przewagę. Widać było, że rywal traci siły i głęboko ustawił się w defensywie, licząc na kontrataki.

Z każdą kolejną minutą nasi kibice byli pewnie, że w końcu wpadnie bramka dla naszego zespołu. Najpierw ciekawym strzałem z ostrego kąta popisał się Cyprian Nowocień. Jednak tym razem dobrze zachował się bramkarz Kończewa.

Jednak w kolejnej już sytuacji musi uznać wyższość lewoskrzydłowego - Mariusza Pych, który dostaje wysoką piłkę od Krasińskiego wykorzystując krótkie boisko. "Kroczek" znajdując się "sam na sam" uderza piłkę na bramkę. Pierwszy strzał broni golkiper, jednak wybija piłkę wprost pod nogi Pycha i za drugim strzałem piłka już znajduje drogę do bramki.

Do końca meczu pozostawał jeszcze kwadrans. Chwilę później doskonałą akcją popisuje się Cyprian Nowocień mijając w środku pola 3 zawodników Granitu i na szesnastym metrze podaje do wbiegającego w pole karne Bartłomieja Górskiego"Gabryś" mając przed sobą tylko bramkarza, trafia prosto w niego i dalej prowadzimy tylko jedną bramką.

Ta stuprocentowa sytuacja mogła się zemścić, ponieważ gospodarze wyprowadzają naprawdę ładną kontrę i trzeba szczerze przyznać - była to jedna z ładniejszych akcji w tym meczu. Jednak jeszcze lepiej prezentuje się po raz kolejny Paweł Krasiński, który broni strzał w samo okno bramki i ratuje nas przed utratą bramki.

Od 80 minuty robi nam się mecz walki, zarówno na boisku jak i na trybunach. W przeciągu 3 minut dostajemy dwie czerwone kartki. Plac gry muszą opuścić Bartłomiej Górski za drugi żółty kartonik i Szymon Onasz. Można śmiało powiedzieć - najsłabiej w tej połowie zaprezentował się sędzia główny. Identyczne faule ze strony gospodarzy nie były nawet nagradzane rzutem wolnym dla Zenitu.

Ale udaje się! Wywozimy z ciężkiego terenu bardzo cenne 3 punkty i gwarantujemy sobie 6. miejsce na jedną kolejkę przed końcem sezonu 2013/14!

A już 21 czerwca (sobota) ostatni mecz w sezonie z Jantarią Pobłocie. Początek meczu o godzinie 17:00!

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński (1 ASYSTA)

ObrońcyPaweł Krecz,  Kamil Boetcher (C), Marcin Pająk,  Bartłomiej Chmiel

Pomocnicy: Szymon Onasz, Cyprian Nowocień, Adrian Masłowski, Mariusz Pych (1 BRAMKA)

Napastnicy:  Łukasz Patelczyk, Bartłomiej Górski


Zasłużona porażka. KS ZENIT 0:3 Garbarnia

  • autor: Grzeninho, 2014-06-08 20:02

Zdecydowanie i zasłużenie przegrywamy u siebie z Garbarnią Kępice, 0:3. Nie ulega wątpliwości - zagraliśmy najsłabszy mecz w tym sezonie.

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński

ObrońcyMarcin Pająk,  Kamil Boetcher (C), Adrian Masłowski,  Szymon Onasz

Pomocnicy: Bartłomiej Górski (88' Tomasz Misiura), Cyprian Nowocień, Damian Dudkiewicz, Mariusz Pych (80' Damian Mielewczyk

Napastnicy:  Łukasz Patelczyk (55' Bartłomiej Chmiel), Paweł Adamowicz


Zimny prysznic. Chrobry 2:0 Zenit

  • autor: Grzeninho, 2014-05-31 21:47

W 23 kolejce słupskiej A-klasy przegrywamy z lokalnym rywalem - Chrobry Charbrowo, 0:2

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński

ObrońcyKrzysztof Suszko,  Kamil Boetcher (C), Paweł Krecz, Szymon Onasz

Pomocnicy: Bartłomiej Górski, Cyprian Nowocień, Robert Żółtowski, Mariusz Pych  (84' Tomasz Misiura)

NapastnicyŁukasz Patelczyk, Paweł Adamowicz


Bezbramkowo. KS Zenit 0:0 Słupia Ko.

  • autor: TylkoZENIT!, 2014-05-25 18:05

Po dość ciekawym meczu remisujemy bezbramkowo z liderem słupskiej A-klasy - Słupią Kobylnica.

Mini-relacja:

Ciężko jest relacjonować bezbramkowe spotkanie. Tym bardziej, że mecz był bardziej meczem przyjaźni, niż ostrą rywalizacją.

Pierwszy kwadrans zdecydowanie pod dyktando gości z Kobylnicy. Jednak nasza drużyna, dobrze ustawiona i skoncentrowana w obronie wytrzymała napór Słupi. Z każdą następną mijającą minutą, to my nakreślaliśmy coraz większą przewagę.

Najlepszą okazję w pierwszej połowie do zdobycia bramki miał Paweł Adamowicz, który po dośrodkowaniu Łukasza Patelczyk miał na głowie piłkę meczową i nie trafia na pustą bramkę, ponieważ bramkarz rywali wyszedł do piłki, lecz minął się z futbolówką. Na usprawiedliwienie Pawła, można powiedzieć, że piłka jednak leciała trochę za wysoko i trudno było trafić w nią czysto.

Słupistom też nie brakowało okazji do zdobycia bramki, głównie dzięki strzałom zza szesnastki. Jednak Paweł Krasiński po raz kolejny stanął na wysokości zadania i był nie do pokonania.

Sędzia gwiżdże po raz ostatni w pierwszej połowie, 0:0.

Cała druga połowa, to wyrównane zawody. Obie drużyny starały szanować piłkę i dlatego gra była miła dla oka. Najbardziej czego zabrakło, to bramek. Czym bliżej było do końca meczu, tym Zenit jak i Słupia starały się bardziej bramki nie stracić, niż strzelić.

W drugiej połowie najlepsza okazja dla biało-niebieskich, to piękny strzał Damiana Dudkiewicz, który z ok. 20 metrów uderzył w samo okno bramki. Jednak dobrze ustawiony był bramkarz Kobylnicy i wynik pozostawał bez zmian.

Nie tylko my mogliśmy zdobyć bramkę w drugiej połowie. Słupia miała dwie, można śmiało powiedzieć - stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. Po raz kolejny zimną krwią wykazał się Krasiński, który wyczekał do końca obydwa strzały i uratował nasz zespół od porażki.

W końcówce przeprowadzamy aż 3 zmiany, które nie zmieniają historii meczu i spotkanie kończy się sprawiedliwym remisem, 0:0.

Już w najbliższą sobotę, czeka nas niedaleki wyjazd do Pobłocia, gdzie wiosną swoje mecze rozgrywa Chrobry CharbrowoPoczątek meczu o godzinie 17:00!

 

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński

ObrońcyKrzysztof Suszko,  Kamil Boetcher (C), Adrian Masłowski,  Paweł Krecz

Pomocnicy: Bartłomiej Górski (88' Tomasz Misiura), Cyprian Nowocień, Radosław Walkusz (86' Damian Mielewczyk), Mariusz Pych (84' Szymon Onasz

NapastnicyPaweł Adamowicz, Łukasz Patelczyk (46' Damian Dudkiewicz)

 

10. wygrana w sezonie! Barton 3:4 KS ZENIT!

  • autor: TylkoZENIT!, 2014-05-18 15:37

Mimo prowadzenia 2:0, 3:1, doprowadzamy na własne życzenie do remisu 3:3. Jednak ostatni głos należy do Zenitu i ostatecznie pokonujemy Barton Barcino, 4:3. Bramki dla biało-niebieskich zdobywali: Cyprian Nowocień, Adrian Masłowski, Paweł Adamowicz, oraz Mariusz Pych

Od pierwszych minut mieliśmy mecz w szybkim tempie i tylko kwestią czasu było, kiedy rozwiąże się worek z bramkami. Początkowa faza meczu należała do Bartonu, jednak z tej przewagi nie wynikło za dużo. Jedna groźna okazja zakończona strzałem i to nie w światło bramki.

Z każdą następną minutą rósł pressing naszych zawodników. Co za tym idzie, mecz stawał się coraz bardziej wyrównany a nawet z nieznaczną przewagą biało-niebieskich.

Nie minęło 10 minut gry, a nasz pressing przynosi pożądane efekty. Po naporem napastników Zenitu, jeden z obrońców gospodarzy podaje piłkę do bramkarza na tzw; konia i ten jest zmuszony złapać piłkę w ręce. Oczywiście, zagranie niezgodne z przepisami i mamy rzut wolny pośredni w okolicy 11 metra. Do piłki podchodzi Robert Żółtowski, który wykonując ten stały fragment podaje do nabiegającego Cypriana NowocieńCypek uderza piłkę bardzo mocno, ale i celnie pod poprzeczkę bramki, na której stała cała armia zawodników rywali. I mamy szybkie, 1:0!

Drużyna Barcina nie zdążyła się otrząść po utracie pierwszej bramki, a już mamy kolejną świetną sytuację do podwyższenia rezultatu. W tym przypadku po raz kolejny Paweł Adamowicz udowadnia, jak szybkim jest zawodnikiem i gdy znajduje się w dogodnej sytuacji, wolniejszy od niego obrońca gospodarzy ratuje się faulem w polu karnym. Decyzja może być tylko jedna - rzut karny dla gości. Do piłki podchodzi nasz etatowy wykonawca jedenastek - Adrian MasłowskiSpidi pewnie uderza piłkę stojącą na wapnie i podwyższa wynik spotkania na 2:0! Jest to już 3 bramka zdobyta przez Adriana z rzutu karnego w rundzie wiosennej.

Wydawać się mogło, że mecz mamy już pod kontrolą i nic złego stać się nie może drużynie Zenitu. Nic bardziej mylnego. Doskonale wiemy jak nieprzewidywalna jest piłka. Po półgodzinnej ciekawej rywalizacji na boisku w Biesowicach mamy bramkę kontaktową dla Bartonu. Po błędzie indywidualnym naszego bocznego obrońcy przy wyprowadzaniu akcji nadziewamy się na kontrę. W porę wracamy do formacji obronnej, jeden z zawodników Barcina uderza dwukrotnie futbolówkę, ta odbija się od naszych graczy jak w ping-pongu, jednak za trzecim razem rywal ładnie uderza pod poprzeczkę i ustala wynik pierwszej połowy na 2:1 dla przyjezdnych.

 

                             

Na drugą połowę wyszliśmy z nastawieniem szybkiego zdobycia trzeciej bramki, która dałaby spokój zawodnikom i kibicom biało-niebieskich. Po 5 minutach drugiej części gry tak się właśnie dzieje. Z dziecinną łatwością Cyprian Nowocień przechodzi obrońców gospodarzy mijając ich jak tyczki i gdy już wchodzi w pole karne z prawej strony boiska dostrzega świetnie ustawionego Pawła Adamowicza, który nie marnuje takich okazji i mając przed sobą tylko bramkę uderza bardzo precyzyjnie z pierwszej piłki obok lewego słupka i podwyższa wynik meczu na 3:1.

Mieliśmy bardzo duży komfort prowadząc dwoma bramkami tym bardziej, że w ataku wychodziło nam praktycznie wszystko. Na pochwały zasługuje nasza cała formacja ofensywna. Defensywna również, ale do czasu...

Po 5 minutach od zdobytego gola, po raz kolejny dajemy sobie strzelić bramkę w bezmyślny sposób. Napastnik Bartonu omija naszych obrońców, którzy zachowali się zbyt biernie w tej akcji i strzela kolejną kontaktową bramkę dla swojego zespołu. Mamy 2:3 i przed nami chyba najciekawszy fragment spotkania.

W naszej drużynie coś się zacięło. Kolejne minuty, to przewaga gospodarzy. Niestety, nasza niefrasobliwość w obronie kończy się kolejną straconą bramką. Nasz obrońca źle uderza piłkę głową i ta wpada pod nogi rywala, który znajduje się "sam na sam" z Pawłem Krasińskim. Dopełnia formalności i lobem pokonuje Pawła. Niestety, szybko tracimy coś na co pracowaliśmy resztę meczu i w krótkim odstępie czasu robi się 3:3.

Mecz zaczął się od nowa. Nie było najlepiej, a mogło być jeszcze gorzej! Kolejne minuty, to dwie świetne sytuacje dla Bartonu. Jednak piłka na szczęście ominęła naszą bramkę i wynik nie zmienił się na naszą niekorzyść.

Dwa szybko stracone gole nie podłamały naszego zespołu i ostatnie słowo należy do Zenitu! Na kwadrans przed końcem meczu świetną dwójkową akcją popisują się Cyprian Nowocień i Mariusz Pych rozmontowując obronę rywali. Kroczek popisując się swoją szybkością wbiega w pole karne i nie marnuje doskonałej okazji na podniesie drużyny z kolan. Uderza po długim słupku nie dając szans bramkarzowi i mamy upragnione 4:3 dla szachownic

Chwilę później przeprowadzamy zmianę. Za kontuzjowanego Adamowicza na placu gry melduje się Łukasz Patelczyk. Zaraz po wejściu Łukasz ma stuprocentową okazję na podwyższenie wyniku. Jednak piłka po jego strzale nie chciała wpaść do bramki i powędrowała nad poprzeczką.

Nasza defensywa od straty 3 bramki wyciągnęła wnioski i drużyna przeciwna do końca meczu nie stworzyła sobie żadnej dogodnej sytuacji. Nasz zespół spokojnie grał piłką dominując w ostatnich minutach meczu pokazując, kto dzisiaj zasłużył na zwycięstwo.

Przed końcem regulaminowych 90 minut, przeprowadzamy jeszcze drugą zmianę. Za świetnie spisującego się na skrzydle - Bartłomieja Górskiego na boisku melduje się Damian Mielewczyk.

W doliczonym czasie gry mogliśmy dobić rywala. Swoją drugą bramkę w tym meczu mógł zdobyć Mariusz Pych, który znalazł się w identycznej sytuacji jak przy pierwszym swoim golu. Jednak tym razem piłka o centymetry minęła słupek bramki.

Sędzia kończy spotkanie i wywozimy bardzo cenne punkty, które znacząco zbliżają nas do podium i oddalają od dalszych miejsc, nad którymi mamy już sporą przewagę. BRAWO!

 

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński

ObrońcyMarcin Pająk,  Kamil Boetcher (C), Adrian Masłowski (1 BRAMKA),  Paweł Krecz

Pomocnicy: Bartłomiej Górski (87' Damian Mielewczyk), Robert Żółtowski (1 ASYSTA), Radosław Walkusz, Mariusz Pych (1 BRAMKA

Napastnicy: Cyprian Nowocień (1 BRAMKA) (2 ASYSTY), Paweł Adamowicz (1 BRAMKA) (1 ASYSTA) (82' Łukasz Patelczyk)

 


Udany rewanż. KS ZENIT 4:1 Unia!

  • autor: TylkoZENIT!, 2014-05-11 16:59

W meczu 20 kolejki słupskiej A-klasy wysoko i zasłużenie pokonujemy na własnym terenie drużynę Unii Korzybie, 4:1 (1:1). Bramki dla biało-niebieskich zdobywali dzisiaj Mariusz Pych, a także Paweł Adamowicz którzy pokonywali bramkarza rywali dwukrotnie.

Niedzielne popołudnie w Redkowicach nie należało do najładniejszych. Słońce przeplatało się z deszczowymi chmurami i przelotnymi opadami deszczu. Dlatego też frekwencja na trybunach okazała się chyba najsłabszą w tym sezonie. Jednak Ci, których przestraszyła aura za oknem z pewnością mają czego żałować.

Mecz dla Zenitu ułożył się najlepiej jak tylko mógł. Już w pierwszej akcji jeden z naszych rozgrywających – popularny „Czekolada” z precyzją chirurga dogrywa piłkę jeszcze z naszej połowy do lewoskrzydłowego – Mariusza Pych. „Kroczek” opanowuje wysokie podanie i zabiera się z piłką pod pole karne na szybkości mijając dziurawą defensywę Unii Korzybie i gdy ma już przed sobą tylko bramkarza rywali pewnie uderza piłkę po ziemi obok lewego słupka bramki nie dając żadnych szans na skuteczną interwencję. Mamy 1:0 po 14 sekundach gry! Jest to najszybciej zdobyty gol przez Zenit w historii.

Gdy wydawało się, że kolejne bramki dla "szachownic" to tylko kwestia kilku kolejnych minut, coś jednak w naszej grze się zacięło. Tak szybko zdobyta bramka dodała nam dużo pewności siebie, co jednak przez następne minuty miało zły wpływ na naszą grę.

Przez dalszą część meczu gra toczyła się głównie w środku pola i kolejnych okazji do zdobycia bramki po prostu brakowało. Co więcej, po jednym niepewnym wyjściu bramkarza – Pawła Krasińskiego, to bardzo ambitnie grający goście mogli doprowadzić do wyrównania. Jednak strzał głową jednego z zawodników Unii był niecelny i piłka powędrowała obok słupka.

Kolejne minuty, to dość wyrównana gra ze wskazaniem na Korzybie.

Najlepszą okazję do zdobycia drugiej bramki dla biało-niebieskich miał Bartłomiej Górski, który świetnie znalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Adamowicza. Niestety, niekryty „Gabryś” trafia jedynie w bramkarza przyjezdnych.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa skończy się minimalnym prowadzeniem gospodarzy, tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą połowę bramkę zdobywa zawodnik Unii wykorzystując błędy naszej obrony i będąc „sam na sam” nie daje szans Krasińskiemu.

Koniec pierwszych 45 minut. Sprawiedliwy remis, 1:1.

                                

Druga połowa, to już kompletnie inny obraz gry. Drużyna Redkowic wiedziała, że zwycięstwo spokojnie jest w zasięgu i na efekty nie trzeba było długo czekać.

Pierwsza świetna sytuacja dla nas do zdobycia bramki, to rzut wolny. Piłka ustawiona około 25 metrów od bramki i do piłki podchodzi Paweł Adamowicz i uderza piłkę niesamowicie mocno i precyzyjnie, jednak ta uderza w poprzeczkę. Nie jestem pewny, ale bramka chyba do dzisiaj niespokojnie się trzęsie. : )

Co nie udało się z rzutu wolnego, wyszło kilka minut później z akcji. Lewą stroną atak napędza zdobywca pierwszej bramki – Mariusz Pych, mija dwóch obrońców i wpada w pole karne, uderza dwukrotnie. Najpierw w bramkarza, następnie po odbitej piłce w obrońcę stojącego na linii. Jak mówi przysłowie – „Do trzech razy sztuka”. Jednak trzecie uderzenie jest autorstwa Pawła Adamowicza, który daje nam prowadzenie, 2:1 po około 10 minutach drugiej połowy.

To był genialny moment meczu w naszym wykonaniu. Mija kwadrans drugiej części gry, a swoją drugą bramkę w tym meczu zdobywa Paweł Adamowicz po indywidualnej akcji wkręca w ziemię bezradną obronię Unii i już pewnie prowadzimy, 3:1.

Następna świetna sytuacja, to strzał Bartłomiej Górskiego z okolic szesnastki. Mając dogodną pozycję, Górski uderza piłkę pół metra nad poprzeczką.

To było istne trzęsienie ziemi dla piłkarzy Korzybia. Po godzinie gry mamy kolejny rzut wolny. Tym razem do piłki podchodzi „Czeko”. Wybiera wariant techniczny i uderza tzw; opadającego liścia, który staje się już jego znakiem rozpoznawczym na boisku. Piłka podobnie jak w przypadku Adamowicza uderza w poprzeczkę. Jednak przytomnością popisuje się po raz kolejny Pych i dopada do odbitej piłki uderzając głową z najbliższej odległości, 4:1 dla biało-niebieskiej szachownicy.

Swojego premierowego gola mógł też zdobyć wprowadzony na początku drugiej połowy - Szymon Onasz. Jednak "Simon" uderza niecelnie piłkę, bo ta wędruje podobnie jak w przypadku "Gabrysia" nad poprzeczką.

W ostatnich 20 minutach meczu przeprowadzamy 3 zmiany, które jednak nie zmieniają już wyniku spotkania. W końcówce zabrakło już sił naszym zawodnikom i oddaliśmy inicjatywę drużynie przyjezdnych. Kilka razy rywal zagroził bramce Krasińskiego, jednak Paweł stanął na wysokości zadania i wszystkie piłki pewnie lądowały w jego rękach.

Z pewnością przed meczem naszym celem było zmazanie plamy po wpadce w Sycewicach, oraz zrewanżowanie się Unii Korzybie za przegraną na ich terenie (0:3). Jak można zauważyć – plan wykonany w 100%, za co wielkie brawa!

Za tydzień w niedziele, w świetnych humorach jedziemy do Biesowic, gdzie swoje mecze rozgrywa 9. w tabeli Barton Barcino. Wyjazd na mecz już o godzinie 8:00! Jesienią na naszym terenie pokonaliśmy Barcino, 3:0 po dwóch bramkach Górskiego i jednym golu samobójczym. 

 

SKŁAD:

 Bramkarz: Paweł Krasiński

ObrońcyMarcin Pająk,  Kamil Boetcher (C), Adrian Masłowski,  Paweł Krecz

Pomocnicy: Łukasz Patelczyk (46' Szymon Onasz), "Czeko Czekolada" (2 ASYSTY), Radosław Walkusz (80' Damian Mielewczyk), Mariusz Pych (2 BRAMKI) (1 ASYSTA(70' Damian Dudkiewicz) 

NapastnicyBartłomiej Górski (1 ASYSTA) (88' Tomasz Misiura), Paweł Adamowicz (2 BRAMKI)

 

Archiwum aktualności


Mecz 2014-06-21, 17:00


herb KS Zenit Redkowice 5:1 herb Jantaria Pobłocie
KS Zenit Redkowice   Jantaria Pobłocie

Polub nas na Facebooku!

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

KS Zenit RedkowiceJantaria Pobłocie
KS Zenit Redkowice 5:1 Jantaria Pobłocie
2014-06-21, 17:00:00
    relacja »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 27

Wyniki

Ostatnia kolejka 26
Garbarnia Kępice 5:0 Wybrzeże Objazda (s)
Polonez Bobrowniki (b) 3:0 Granit Kończewo
Słupia Kobylnica 3:0 Echo Biesowice (s)
Słupia Kwakowo (b) 3:0 Chrobry Charbrowo
Start Łebień (b) 2:1 Barton Barcino
Unia Korzybie (b) 1:1 Sparta Sycewice
KS Zenit Redkowice 5:1 Jantaria Pobłocie

Statystyki drużyny